No i mamy już kwiecień. Etymologicznie cień kwiatów. Lubię te miesiąc, bo w nim się urodziłem. Bo czuć już wiosnę. Bo w tym miesiącu mamy Święta Wielkanocne.


Miesiąc zaczyna się żarcikami, które można robić na Prima Aprilis oraz Dniem Książki dla Dzieci. Moją ukochaną książką z tej kategorii jest oczywiście „Pan Kleks” Jana Brzechwy, o którym już zresztą kiedyś tutaj pisałem. Sam zaś wykreowałem postać dla dzieci, jaką jest tłusty, niezaradny wujek Boczek – bohater mojej prozy dziecięcej, z którym bardzo się utożsamiam.

A koniec kwietnia Światowy Dzień Książki i Praw Autorskich. Moją ukochaną książką dla dorosłych jest „Lalka” Bolesława Prusa. Po raz pierwszy przeczytałem ją już w szkole podstawowej. I ta książka niewątpliwie ukształtowała moją osobowość. Sięgnijcie do niej właśnie w kwietniu. Przeczytajcie jeszcze raz tę szkolną lekturę.

A na nadchodzące Święta życzę Wam, żebyście nie przegapili wiosny i Wielkiej Nocy pośród małych dni. Napisałem kiedyś taki wierszyk:

 

Wielkanoc

Uchylałem okna
otwierałem drzwi

Wielkiej Nocy

wyglądałem
pośród małych dni

 

 

Tak, nie przegapcie Wielkiej Nocy. Amen.